Czego spodziewacie się widząc taki tytuł? Czy tylko ja miałam wrażenie, że natrafiłam na książkę pełną wilkołaczych przygód? Na całe szczęście tematu, z którego wyrosłam jakieś trzy lata temu (wilkołaki, wampiry...), nie było, jednak czy książka była warta przeczytania?
