Zapytana o jeden tytuł, który chciałabym mieć, miałam w głowie milion pomysłów, które ostatecznie zakończyły się kompletną pustką. W końcu skończyłam z Aminatą, czyli książką, o której nigdy nie słyszałam, mimo, że, jak się okazuje, jest dość znana. Zawsze cieszę się, gdy widzę w bestsellerach powieści, które liczą więcej niż czterysta stron (cały czas jestem w szoku, że w tamtym roku na liście bestsellerów królowało "Wyznaję"). Ale wracając do Aminaty - cieszę się, że to właśnie ją miałam okazję przeczytać.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 9/10. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 9/10. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 28 lipca 2015
Lawrence Hill "Aminata. Siła miłości"
Zapytana o jeden tytuł, który chciałabym mieć, miałam w głowie milion pomysłów, które ostatecznie zakończyły się kompletną pustką. W końcu skończyłam z Aminatą, czyli książką, o której nigdy nie słyszałam, mimo, że, jak się okazuje, jest dość znana. Zawsze cieszę się, gdy widzę w bestsellerach powieści, które liczą więcej niż czterysta stron (cały czas jestem w szoku, że w tamtym roku na liście bestsellerów królowało "Wyznaję"). Ale wracając do Aminaty - cieszę się, że to właśnie ją miałam okazję przeczytać.
niedziela, 10 maja 2015
Maria Nurowska "Hiszpańskie oczy"
Subskrybuj:
Posty (Atom)

